Comenius 2011 - wizyta projektowa

SPOTKANIE PROJEKTOWE W POLSCE

W dniach 24-28.10.2011 r. odbyło się spotkanie w ramach projektu COMENIUS pn. „Walk and talk; let’s stand up for a world in balance! A European vision in motion”

W wizycie wzięło udział 35 uczniów (8 z Niemiec, 10 z Włoch i 17 z Polski) oraz 7 nauczycieli ( 3 z Niemiec, 2 z Włoch i 2 z Polski).

 

24 października 2011 r.  

Kilkanaście minut po 21-ej nasi partnerzy z Niemiec i Włoch przyjechali do Elbląga. Komitet powitalny czekał na nich na placu Jagiellończyka. Po ciepłych - mimo wyjątkowo chłodnego wieczoru - powitaniach goście wraz z gospodarzami udali się do domów.

25 października 2011 r.

Następnego dnia wszyscy zebraliśmy się w auli naszej szkoły. Po oficjalnym otwarciu naszego spotkania i przygotowaniu przez wszystkich uczestników wizyty paneli wystawowych prezentujących rezultaty działań projektowych udaliśmy się na teren przy sali gimnastycznej. Tam zasadziliśmy drzewko jabłoni, które jest symbolem naszej współpracy i przyjaźni.

Później wróciliśmy do auli, by obejrzeć panele wystawowe i zaprezentować część artystyczną związaną z zadaniami projektowymi.

Po krótkiej przerwie podzieleni na grupy wzięliśmy udział w dwugodzinnych warsztatach

a) aikido – prowadząca: Ilona Kaltenbrun

b) malarskie – prowadząca: Cornelia Frank

c) malowanie logo projektu na blejtramach – koordynująca: Dagmara Bartoszewska

d) tai-chi – prowadząca: Elisabetta Battistel

e) słowniczki – prowadzący: Steffen Chandler

Podsumowaniem pracy tego dnia była prezentacja wyników warsztatów. W sali gimnastycznej zaprezentowały się grupy aikido i tai- chi, natomiast w auli grupy malarskie i literacka.

A oto wypowiedź Alicji Jażdżyńskiej (klasa III e) na ten temat:

Tego dnia czekało nas mnóstwo atrakcji, a pierwszą z nich było pamiątkowe sadzenie drzewa, które rośnie teraz na terenie naszej szkoły. Autorami tego wspaniałego pomysłu byli Niemcy, którzy sami przetransportowali roślinkę, co, jak się można domyślać, nie było prostym zadaniem. Drzewko to ma symbolizować naszą przyjaźń i przypominać nam o ich wizycie.

Następnie wróciliśmy do auli, aby przedstawiciele goszczonych przez nas krajów mogli przedstawić swoje prezentacje.

Duże wrażenie zrobił na nas występ Włochów, którzy uzmysłowili nam, że warto dbać o środowisko i nigdy nie jest za późno, aby zacząć postępować słusznie i zmienić swoje spojrzenie na świat.

Równie wartościowy, a do tego bardzo zabawny, był pokaz przygotowany przez gości z Niemiec, którzy zaśpiewali piosenkę o ochronie środowiska.

My zaprezentowaliśmy się jako ostatni, pokazując teatr cieni na temat ochrony środowiska, a przede wszystkim dbanie o porządek w lasach. Wszyscy za swoje przedstawienia zostali nagrodzeni gromkim brawami.

Kolejną atrakcją były przepyszne ciasta przygotowane przez uczniów z Polski i ich rodziców. Po krótkim poczęstunku przystąpiliśmy do losowania warsztatów. Zostało utworzonych pięć grup, w których byli uczniowie z wszystkich trzech krajów. Zorganizowanych było pięć rodzajów zajęć: aikido, które prowadziła Pani Ilona z Niemiec, malowanie akwarelami, którym zajmowała się również nauczycielka z Niemiec – Pani Conny, logo – w tym zadaniu uczniom pomagała anglistka z naszej szkoły – Pani Dagmara, tai – chi – tej niezwykłej sztuki walki nauczała nas Pani Elisabetta z Włoch, ostatnie warsztaty, czyli słowniki były zadaniem Pana Steffana z Niemiec. Około godziny czternastej zakończyliśmy pracę w grupach i przyszła pora na prezentację rezultatów naszej pracy: fascynujący pokaz walki aikido, imponujące umiejętności osób z grupy tai – chi, pięknie namalowane logo, ciekawe plakaty ze słowami w trzech językach oraz intrygujące prace plastyczne wykonane farbami akwarelowymi.

Gdy już obejrzeliśmy pokazy ze wszystkich warsztatów mieliśmy około godziny wolnego czasu. Pokazaliśmy wtedy naszym gościom szkołę i miasto. Następnie zjedliśmy smaczny dwudaniowy, tradycyjny polski obiad i pyszny deser w restauracji „Mariano”. Mniej więcej o godzinie siedemnastej opuściliśmy lokal i mieliśmy trochę czasu dla siebie, aby lepiej się poznać.”

26 października 2011 r.

To był naprawdę dłuuugi dzień. Wyprawiliśmy się do Trójmiasta, by brzegiem morza przespacerować się na molo w Sopocie. Oczywiście w ten sposób realizowaliśmy nasze podstawowe zadanie projektowe: promowaliśmy aktywny i zdrowy sposób spędzania wolnego czasu.

Oto co na ten temat napisał Michał Majewski z klasy III e:

W środę 26 października zaplanowany mieliśmy wyjazd do Trójmiasta z naszymi kolegami z Niemiec i Włoch. Podróż przebiegała w bardzo przyjaznej i wesołej atmosferze. Kiedy dojechaliśmy do Sopotu, pochwaliliśmy się naszą cudowną plażą. Mimo typowo jesiennej pogody zachwyciła wszystkich naszych gości. Następnie, spacerując brzegiem morza, dotarliśmy na molo. To był naprawdę dobry pomysł, żeby ich tam zabrać.”

Po spacerze mieliśmy dwugodzinną przerwę w Galerii Bałtyckiej, by każdy mógł się ogrzać i coś zjeść. Czekała nas jeszcze uczta duchowa: musical „Grease” w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Dla naszych obcojęzycznych partnerów była to swoista lekcja języka polskiego.

Radek Florkowski (klasa IIIe )– uczestnik spotkania- tak wspomina tę wyprawę: „Po wizycie w Galerii Bałtyckiej, z której większość  naszych gości wyszła z wieloma torbami, skierowaliśmy się do autobusu, który miał nas zawieźć prosto do Gdyni, do Teatru Muzycznego. Gdy dojechaliśmy na miejsce, okazało się, że mamy jeszcze ponad godzinę wolnego czasu. Podzieliliśmy się więc na trzy grupy. Jedna z nich udała się na spacer brzegiem morza, druga poszła na punkt widokowy nieopodal teatru, natomiast ostatnia wybrała się do restauracji, aby zjeść coś przed przedstawieniem. Gdy weszliśmy do gmachu teatru na twarzach Włochów i Niemców wymalowane było podekscytowanie tym, co miało się niedługo potem wydarzyć. Okazało się, iż nie mogliśmy usiąść wszyscy obok siebie, gdyż sala wypełniona była po brzegi. Byliśmy więc porozsadzani po całej widowni. Spektakl pt. "Grease" był naprawdę wspaniały, niestety nie było tam prawie żadnej wypowiedzi w języku obcym, dlatego, jak łatwo się domyślić, nasi goście nie zrozumieli nic poza prostymi wyrazami typu "tak , "nie" , "dobrze", "okej" itp. Podróż powrotna przebiegła w bardzo miłej atmosferze, wszyscy śmiali się i rozmawiali. Do domów z placu Jagiellończyka udaliśmy się około godziny 23:30, jednak nikomu to nie przeszkadzało, gdyż dzień był bardzo udany!”

27 października 2011 r.

Kolejny dzień wymagał od nas niezłej kondycji. Zebraliśmy się w Bażantarni na pętli tramwajowej. Tam czekał na nas p. …., który przygotował trasę biegu na orientację. Śmiechu było co niemiara, gdy okazało się, że każda z grup już na początku pomyliła drogę. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Zmęczeni, ale zadowoleni z biegu na orientację, spotkaliśmy się na polanie przy ognisku. Stamtąd - po krótkim odpoczynku - wyruszyliśmy na plac Jagiellończyka. Po drodze zbieraliśmy śmieci. W końcu nasz projekt zakłada promowanie nie tylko zdrowego trybu życia, ale i utrzymania ziemi w czystości.

Na placu Jagiellończyka czekali na nas uczniowie klasy Id naszego gimnazjum wraz z wychowawcą p. Bogusławem Walewskim. Wraz z nami wzięli udział w marszu promującym zdrowy styl życia. Świetnie się spisali. Przeszliśmy ulicami: 12-ego Lutego, Trybunalską, 1-go Maja, Hetmańską, Giermków, by dotrzeć pod Bramę Targową na Starówce. Tam zakończyliśmy manifestację. Później po około godzinnej przerwie pojechaliśmy do Nowej Holandii, by podczas uroczystej kolacji pożegnać się z kolegami i koleżankami.

28 października 2011 r.

I stało się… Ten dzień musiał nadejść. Nasi goście wyjechali do domu. Pożegnaniom nie było końca. Nie ma co rozpaczać: przyjaźnie pozostaną na całe życie, trzeba je tylko podtrzymywać, komunikując się z tymi, na których nam zależy.

Prezentacja: Walk and Talk

Film: Forests speak

Film: Comenius environmen